… jestem jak jesienny bez
… bez pieniędzy
… bez satysfakcji
… bez wizji życia
… bez wdzięczności
… bez siły
… bez dorobku
… bez przyjaciół
… bez miłości
… bez celu
… bez uśmiechu
… bez bliskich
… bez nadziei
… bez wiary
… bez domu
… może jeszcze wrześniowym wrzosem zakwitnę …
i zachowam szum wiatru
błękit obłoków
łomot burzy
i horyzont szeroki
pamięć o piaszczystym polu
o kłującym rżysku
kwitnącej koniczynie
i kłosach na glinianym klepisku
tylko, czasem, jakaś myśl zbłąkana zakwita
krąży po głowie, nie pozwala zasnąć
po diabła to wszystko
i dusza skowyta …
…tak żyć żyć by coś zostało … z fałszywym uśmiechem
czy z bolesną prawdą ?
kiedy płakałem a kiedy się śmiałem ?
czy umiem się śmiać ?
czy następny stopień to tylko pod górkę ?
chyba to nie ja …
04.września 2014 roku.